#69: Kiedy potrzebujesz przerwy

Nie było mnie cały miesiąc! Wow! Dziś trochę o powodach mojej nieobecności, (nie)byciu pępkiem świata, posiadaniem pewnych rzeczy w odpowiedniej części ciała i o tym co robiłam, kiedy nic nie robiłam … Zapraszam!

NIEWYGODNA PRAWDA 

Ostatnio dodałam post, na temat chińskiej biżuterii (#67), gdzie w jednym z akapitów opisałam moich współpracowników. Pisząc te słowa, nie zastanawiałam się nad tym jak mogą być odebrane. Dlaczego? Bo nie mam powodu, żeby mówić coś złego na temat tych osób i zawsze, po publikacji, czytam post jeszcze kilka razy, żeby upewnić się, że wszystko jest na swoim miejscu. Tak było i tym razem. Dręczyły mnie jednak myśli, że przegięłam, że to za dużo i nie powinnam … Myślałam nawet, żeby cały ten post, lub sam akapit usunąć. Miałam wrażenie, że wszyscy o tym wiedzą i są obrażeni za słowa, których użyłam, że szef patrzy i mnie ocenia. Natłok myśli spowodował, że potrzebowałam przerwy, aby przemyśleć sobie sprawy blogowe i tematy, które chcę, a które mogę poruszać. Cóż …

Zdecydowałam się odrobinę edytować post, ale tak, aby wydźwięk i sens pozostał ten sam. Wiecie co autor miał na myśli? Głównie to, że lubię i szanuję swoich współpracowników, ale nie mam do nich 100% zaufania i nie powiedziałabym im o wszystkim. Stąd opis poszczególnych osób zawiera pozytywne cechy oraz takie, które sprawiają, że trzymam się na dystans. Nie wydaje mi się, żebym naruszała dobre imię którejkolwiek z dziewczyn.

EDUKACJA JEST NAJWAŻNIEJSZA

Ten aspekt życia mocno ostatnio zaniedbywałam. W ciągu tego miesiąca bez blogowania zrobiłam więcej niż od początku roku. Przypadek? Nie sądzę! Wyobrażacie sobie? Odkładając na bok karierę w internecie, mogłam sobie pozwolić na cztery (!) godziny siedzenia w kawiarni na poznańskim rynku i pisania pracy dyplomowej. Aż mózg się gotował!

Rozliczyłam również praktyki, z których jestem bardzo dumna. Jedne z nich uważam za prestiżowe. Drugie sprawiły, że mam pracę, którą lubię. Za tydzień czeka mnie ostatni egzamin, a 14 lipca szykuję się absolutorium i rzucanie beretem. Nie mogę się doczekać. Sama może nie jestem bardzo zachwycona, ale moi rodzice są dumni i szaleją z radości, że będą mogli w tym uczestniczyć. Nie wiem czy wyrobię się z pracą dyplomową – prawdopodobnie będę musiała przełożyć obronę na wrzesień. Na pewno będę walczyć do końca!

ZADBAJ O SIEBIE

To kolejna rzecz, którą zaniedbałam. Najpierw dopadły mnie dziwne bóle mięśni – miałam wrażenie jakby coś mi się zerwało w lewej ręce. Byłam niezdolna do pływania i czegokolwiek. Musiałam odpuścić – na tydzień. Potem dopadły mnie kobiece sprawy, szkoła, inne obowiązki … Wymówki!

Najgorsze jest to, że właśnie latem na człowieka czyha tak wiele pułapek. Z perspektywy ostatniego miesiąca muszę stwierdzić, że moją piętą achillesową są lody, truskawki oraz zimne piwo. Tak, maj był okropny jeśli chodzi o moje żelazne postanowienia. Na szczęście w porę się opamiętałam i wracam na właściwe tory!

Jest jeszcze jedna rzecz – źle zaczęło się dziać ze Małgorzatą w środku. Stałam się bardziej nerwowa, momentami agresywna. Znowu dusiłam problemy w sobie co odbijało się mocno na psychice. Zaczęłam się zachowywać trochę jak ludzie, których zachowaniem gardzę. Moja kacperkowatość* i strategia płótna gdzieś wyparowały i stałam się jak ta przysłowiowa lejdis zza lady. Na szczęście w porę się opamiętałam i wracam do siebie. Ufff …

KIEDY CHCESZ ZA DUŻO …

… zazwyczaj wszystko się spieprzy. Tak było i w moim przypadku. Wzięłam na swoje barki zbyt wiele, a doba ma jedynie 24 godziny, z których 8 poświęcam na pracę, 7 na sen. Zostaje 9, które chciałam wypełnić po brzegi – basen, planowanie posiłków blog, książki, seriale i filmy, życie towarzyskie, szkoła … Nie wspominając o podstawowych domowych obowiązkach i odpoczynku.

Właśnie, odpoczynek. Tego nie potrafiłam sobie za bardzo zaplanować i uwzględnić w planie dnia. Od stycznia działałam na pełnych obrotach, a ja ignorowałam wszelkie ostrzeżenia organizmu. Maj był przełomowy – złapałam trochę czasu dla siebie i odpoczęłam.

***

Wracam. Nie zakładam jak często będę się odzywać. Mam jednak kilka ciekawych pomysłów na wpisy. Wkrótce zamierzam opublikować kilka zdań na temat ogrodów zoologicznych, sekretów pielęgnacji Koreanek oraz o książce, która zmienia moje życie i ujarzmia ego. Dodatkowo wkrótce w moim życiu wiele zmian, więc będzie o czym pisać …

Mam nadzieję, że wszystko jest zrozumiałe na tyle, na ile pozwala mój styl pisania. Wiecie jak jest … 🙂

Przede mną jeszcze jedno zadanie, chcę nadrobić zaległości w waszych wpisach, bo nie mam pojęcia jak się macie! 🙂

Pozdrawiam,
Gocha

*pojęcie stworzone przez Mańka, aby opisać mój charakter. Oparte na duszku Kacperku, którego pewnie wszyscy kojarzycie. 🙂

 

Reklamy

7 comments

  1. Czas dla siebie czasem świętym 😉
    Jednym słowem, dużo się działo, jeszcze więcej przed Tobą!
    Odpoczywaj póki możesz, jeśli dasz radę, poodpoczywaj też za mnie jakąs godzinkę dziennie 😀 Cmok :*

    Polubienie

  2. Znaleźć złoty środek jest bardzo ciężko i czasami także nakładam na siebie zbyt wiele obowiązków.. Na przykład w tym tygodniu muszę ułożyć ćwiczenia, przetłumaczyć 22 strony, poprawić pracę mgr, wgrać ją do antyplagiatu, wstępnie poczytać teksty do obrony i nauczyć się na egzamin na wtorek. Jestem szalona. SERIO.
    Pozdrawiam serdecznie! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Ja jestem bardzo ostrożna jeśli chodzi o opisywanie na blogu znanych mi osób. Nigdy nie wymieniam ich z imienia i raczej staram się, by nikogo nie dało się zidentyfikować. Bo też w postach chodzi mi o opisanie jakiegoś zjawiska, postawy, zachowania czy podejścia do życia a nie Kaśki, Baśki jako osoby. A o tym, że w pracy w ogóle nie ma mowy o przyjaźniach pisałam już kiedyś obszerny wpis:
    http://pojedyncza.wordpress.com/2015/10/24/kolezanka-z-biurka-obok/
    A co reszty tematów, to ostatnio mam podobnie – czas poukładać sobie życie na nowo 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s